Gończy polski i podobne rasy

Gończy polski to jeden z przedstawicieli gatunku psów myśliwskich, jednak do tej grupy należą także inne zwierzęta. Najpopularniejsze z nich to bloodhound, gończy Hamiltona, ogar polski, basset hound czy duży gończy gaskoński. Co warto wiedzieć o tychże psach?
Marcin
gończy polski podobne rasy

Bloodhound

Bloodhound nazywany jest potocznie psem św. Huberta i jest największy pośród wszystkich psów gończych. Szkolony do pracy z człowiekiem głównie jako tropowiec, doskonale sprawdza się podczas polowań. Ze względu na doskonały węch, psy te zatrudniane są również w policji, na przykład do poszukiwania narkotyków czy zbiegłych więźniów. Bloodhound występuje w trzech odmianach umaszczenia: czarne podpalane, wątrobiane podpalane, jednolite czerwone. Pies ten osiąga wymiary nawet do 68 cm, ważyć może natomiast 54 kg.

Gończy Hamiltona

Gończy Hamiltona to z natury indywidualista, który poluje zawsze samodzielnie, nigdy w sforze. Ma mocną i proporcjonalną budowę ciała. Jego wzrost może wynosić około 57 cm – należy on, podobnie jak bloodhound, do grupy psów gończych dużych. Ze względu na jego trudny charakter, udomowienie go jest zadaniem czasochłonnym i wymagającym sporej cierpliwości, jednak nie oznacza, że jest to całkowicie niemożliwe.

Ogar polski

Ogar polski to jedna z najstarszych, rodzimych ras. Od wieków pomagał ludziom w polowaniach, zatem jego łowiecka natury i naturalne instynkty często dają o sobie znać. Ogar polski jest doskonałym psem myśliwskim – nie jest szybki, jednak niesamowicie wytrzymały. Obecnie wykorzystywany jest głównie jako dzikarz oraz tropowiec. Jeśli nie poluje, może stać się doskonałym towarzyszem życia rodzinnego, niemniej jednak wymaga on odpowiedniego podejścia oraz socjalizacji. Pies ten osiąga wymiary do 65 cm, zatem należy do gatunku dużych psów gończych.

Basset hound

Basset hound należy do gatunku małych psów gończych. Niegdyś wykorzystywany był głównie w polowaniach na zające, jednak ze względu na swoją sporą masę i charakterystyczną budowę obecnie działa jako tropowiec. Można go udomowić bez większych problemów, choć oczywiście potencjalni właściciele muszą liczyć się z tym, że psa trzeba odpowiednio wytresować. Jego wzrost nie jest zbyt duży – średnio wynosi on 35 cm. Umaszczenie najczęściej trójkolorowe (czarno – biało – rude) lub dwukolorowe (cytrynowe z białym), jednak dopuszczalne są wszystkie umaszczenia, występujące u psów gończych. Pies ten, ze względu na uśpione instynkty, chętnie wybierany jest jako towarzysz człowieka.

Zobacz też:  Gończy polski brązowy 

Duży gończy gaskoński

Duży gończy gaskoński najczęściej poluje w sforach, zarówno na mniejszą, jak i większą zwierzynę. W pracy indywidualnej wykorzystywany jest natomiast jako tropowiec. Jego cechą charakterystyczną jest niski i donośny głos oraz instynktowne łączenie się w sfory. Duży gończy gaskoński ma krótką, grubą, obfitą sierść i charakterystyczne umaszczenie – czarno-białe cętkowane, z czarnymi łatami lub bez. Pies ten może osiągać nawet 72 cm wzrostu, przy czym suki są nieco mniejsze i mierzą maksymalnie 68 cm.

Posokowce oraz psy pokrewne

Międzynarodowa Federacja Kynologiczna w grupie 6 – psy gończe i posokowce – wyodrębniła trzy sekcje ras psów gończych: psy gończe, posokowce oraz psy pokrewne. Do posokowców zalicza się trzy rasy: posokowiec bawarski, posokowiec hanowerski oraz alpejski gończy krótkonożny. Posokowce mogą brać udział w polowaniach, jednak ich instynkt bywa nieco bardziej uśpiony, niż w przypadku psów gończych. Z tego też powodu można je łatwiej udomowić, stają się one doskonałymi przyjaciółmi człowieka. Tymczasem psy pokrewne to dalmatyńczyki oraz rhodesian ridgeback. Pierwszy z nich niegdyś brał udział w polowaniach na lwy, zatem można powiedzieć, że jego instynkty łowieckie są na naprawdę wysokim poziomie. Tymczasem dalmatyńczyk kojarzony jest głównie z psem domowym i rzeczywiście – pomimo podobieństw do psów gończych, jest on raczej towarzyszem i przyjacielem człowieka, a nie wprawionym myśliwym. Psy pokrewne, co do zasady, nie są już dziś wykorzystywane do pracy – nie mają takiego obowiązku.

Fot. via Wikipedia: B.Zielińska CC-BY-2.5



Zobacz także:
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz też